Po tym jak wykryłam godny przepis na sernik z gazetki Piotra i Pawła, skusiłam się by zrobić dziś pierniczki świąteczne z tej samej gazetki. Zawsze używałam innych przepisów i zawsze pierniczki wychodziły, jednakże nie pyszne, a po prostu dobre. Proszę Państwa dzisiejszy przepis okazał się hitem! Nie mogę się doczekać kiedy pierniczki dojdą w puszczce i będą fantastiko – chociaż już teraz są am! am! i robiły dziś za moje śniadanie, obiad i podwieczorek XD Dowodem na ich pychotkowość niech będzie fakt, że po zrobieniu jednej porcji, zaczęłam kręcić kolejne ciasto :D Myślę, że ten znakomity smak zawdzięczam także upolowanemu wczoraj dopiero w 6 z kolei sklepie, mielonemu imbirowi (ah Święta! :P) Do tego podczas świątecznych przygotowań odwiedziły mnie 3 Śnieżynki :D, które obdarowały mnie uśmiechem i encyklopedią ciastową! Wyobrażacie sobie?! Więc szykujcie się na więcej atrakcji, kalorii, kilogramów w biodrach :D Jest cudownie! Bierzemy się za pieczenie pierniczków, Święta tuż tuż :)

SKŁADNIKI:

50g melasy (syropu z buraków, syropu z daktyli lub syropu klonowego – użyłam melasy z chleba świętojańskiego, nawet nie wiedziałam, że coś takiego istnieje i jest dziwne i słodkie i pyszne)

110g masła lub margaryny (masło u mnie wygrywa hej!)

100g cukru pudru

375g mąki tortowej pszennej

1/2 łyżeczki cynamonu

2 łyżeczki mielonego imbiru

1/4 łyżeczki proszku do pieczenia

1/4 łyżeczki mielonych goździków

1/4 łyżeczki soli

1 jajko

2 łyżeczki przyprawy do pierników

PRZEPIS:
1. podgrzewamy w rondelku masło, cukier i melasę (rety nawet sobie nie wyobrażacie jaki to jest piękny widok! gęsty pyszny mieszany płyn prawie mnie zahipnotyzował, niestety za gorący by pchać w niego palca – to jedyny minus :P)
2. odstawiamy na pół godziny by masa wystygła
3. do dużej miski wsypujemy mąkę, przyprawy, sól, proszek do pieczenia
4. wlewamy melasę i jajko, wszystko zagniatamy przy pomocy miksera
5. schładzamy w lodówce przez 2 godziny pod przykryciem z folii
6. rozwałkowujemy porcje ciasta (posypując siebie i kuchnię mąką by ciasto się nie lepiło ;D) i wycinamy kształty (najlepsza zabawa!)
7. wrzucamy tzn. kładziemy pierniczki do pieca w temp. 175 stopni na ok. 8-10min i czekamy aż się brzegi pierniczków zarumienią
8. należy je przechowywać w szczelnym zamknięciu, w miarę upływu czasu zyskują coraz głębszy smak
9. łuhu!

Piosenka na dziś (Ashanti – ‚Hey Santa’) http://www.youtube.com/watch?v=idrwF5wFwOg

fot. czupak

Reklamy