Nigdy nie lubiłam szpinaku, nawet miąchy Popeye’a mnie nie przekonywały. Jednak po spożyciu go w poniżej przedstawionej formie zasmakował mi tak, że dziś to nawet zamiast sałaty wciągam go (w postaci surowej) na kanapkach. Podany przepis znajduje się w kategorii – sosy, z dwóch powodów:
1. z serkiem wychodzi dość rzadki i dodajemy go najlepiej jako płynny dodatek do młodych ziemniaczków ^^
2. gdybym wpisała go w kategoriach jako szpinak podejrzewam, że mało kto chciałby sprawdzić ten przepis ;D
POLECAM i do roboty!
SKŁADNIKI: 1 opakowanie mrożonego szpinaku, 1 serek topiony zwykły ‘w kiełbasce’, 3 łyżki śmietany kremowej, przyprawy Vegeta czy coś ;D
PRZEPIS:
1. wrzucamy szpinak do rondelka i gotujemy
2. dodajemy serek i czekamy aż się rozpuści
3. dodajemy śmietanę (aby się nie ścięła bierzemy najpierw ciut szpinaku, mieszamy go z łyżką śmietany i następnie dodajemy do całości)
4. przyprawiamy i to wsio!
Coś dla fanów Popeye’a tu http://www.youtube.com/watch?v=9UjM9UI40jk Z Popeye’m to jest dziwna sprawa. Dorośli mówili dzieciom “jedz szpinak – będziesz silny jak Popeye” (ciekawe co dziś mówią: idź wyrzuć śmieci to dostaniesz teletubisia?), a nie widzą chyba, że on jara fajkę i ma głoś jakby miał raka krtani. W każdym razie dodaję jeszcze psychodeliczną zbanowaną bezszyjną Betty Boop http://www.youtube.com/watch?v=E9Tb4TMibk0&feature=related .